Istnieje przynajmniej kilka zawodów, w których sukces w dużej mierze zależy od odporności na stres. Jednym z nich jest zawód lekarza. Medycyna to wręcz synonim walki o ludzkie zdrowie i życie – wartości dla każdego z nas najwyższych. Wiadomo przecież, że jak w każdej innej dziedzinie, tak i na tym polu zdarzają się porażki, których efekty mają szeroki wpływ nie tylko na bliskich pacjenta. Szczególnej próbie poddawani są młodzi lekarze. Pierwsze lata ich praktyki lekarskiej to swoista próba charakteru oraz sprawdzian ich psychicznej odporności. Nie każdy ten sprawdzian zdaje pomyślnie. Są osoby, które – ku własnemu zaskoczeniu – nie wytrzymują presji. Problemem nie zawsze jest śmierć pacjenta, praca w trudnych warunkach również dla wielu okazuje się zbyt trudna. Zawód lekarza wiąże się bowiem z podejmowaniem decyzji wpływających na ludzkie życie pod ogromną presją i często w dużym pośpiechu. O ludzkim życiu czasem decydują sekundy i właściwa reakcja oraz decyzja lekarza. To olbrzymie brzemię odpowiedzialności mogą udźwignąć tylko najlepsi. Często w pracy lekarza nie ma czasu na wahanie albo konsultacje. Jest się zdanym na własną wiedzę i intuicję. Opinia publiczna bardzo surowo obchodzi się z lekarskimi pomyłkami. Nasze zdrowie jest dla nas najważniejsze, nie dopuszczamy możliwości, aby nasz organizm stał się terenem, na którym dany lekarz dopiero będzie uczył się medycyny metodą prób i błędów. Oczekujemy rzetelnej i fachowej pomocy. Chcemy, aby zajmujący się nami lekarz był opanowany, co uspokoi też nasze nerwy, niepokoje i obawy. Umiejętność skutecznego radzenia sobie ze stresem i presją jest w zawodzie lekarza niezwykle cenna. Każdy musi wypracować sobie własny sposób walki z tymi przypadłościami. W przeciwnym wypadku jego kariera w medycynie nie potrwa długo. Niestety, studia medyczne, choć gruntownie przygotowują pod względem merytorycznym, nie uczą jak radzić sobie w sytuacjach patowych. Tymczasem właśnie od stopnia opanowania stresu często zależy sukces zawodowy lekarzy.

